Woda strukturyzowana, rzeżucha i… ogórki.

✨ Woda strukturyzowana, rzeżucha i… ogórki. Czyli o tym, jak działa „sprawdzam”.

Coraz częściej widzę na FB materiały o wodzie strukturyzowanej — ostatnio film pokazujący różnicę w czasie kiełkowania rzeżuchy podlewanej zwykłą wodą i wodą po strukturyzacji.

Najciekawsze nie było jednak samo doświadczenie, tylko… komentarze.
Każdy „wiedział lepiej”, że nie ma żadnej różnicy. Nikt nie zapytał o parametry wody. Nikt nie powtórzył eksperymentu.
„Sprawdzam” nie jest mocną stroną Internetu. Szkoda.

Moje pierwsze spotkanie z tematem wody strukturyzowanej miało miejsce 20 lat temu. Wtedy nie było żadnych pomiarów, które tłumaczyłyby, dlaczego substancje rozpuszczają się w niej nawet o ~30% efektywniej. Były tylko anegdoty — jak hydraulik pijący wodę spuszczoną z grzejnika c.o.

Niedawno trafiłam na railwater.pl, gdzie znalazłam konkretne wyniki badań i wyjaśnienia dotyczące wody RAIL. To mnie przekonało — kupiłam Full Home System, który oczyszcza i strukturyzuje wodę w całym mieszkaniu.

🌱 Zamiast rzeżuchy — ogórki

Mając dostęp do tej wody na co dzień, postanowiłam zrobić własne „sprawdzam”.
Wysiałam ogórki. Według ulotki z centrum ogrodniczego w Broniszach powinny kiełkować po 7–14 dniach.

Moje wykiełkowały po… 4 dniach, a reszta dzień później (różnica zależała od głębokości nasion).
Czyli dokładnie tak, jak opisano w badaniach: około 30% szybciej.

🌸 A co z kwiatami?

Podlewam rośliny na zmianę wodą strukturyzowaną i studzienną (częściej studzienną, z powodów ekonomicznych).
Efekt? Moje surfinie (sadzonki kupione w Biedronce) mają w tym roku znacznie mniej suchych, przekwitłych kwiatów niż zwykle.
Wyglądają młodziej o co najmniej dwa tygodnie.

Nie twierdzę, że to „cud”. Twierdzę, że warto sprawdzać, zamiast komentować z automatu.

Przewijanie do góry